The West Highland Way: Kinlochleven do Fort William

Dzień 7

Przed nami ostatni etap The West Highland Way. Trochę zmęczeni spaniem w beczkach w Glamping Ponds postanawiamy wyruszyć wcześnie. Pobudka o 5.30, szybki prysznic, śniadanie, okraszone rozlicznymi opowieściami Randy’ego Amerykanina, który postanowił się z nami zaprzyjaźnić, i o 7.00 jesteśmy już w trasie.

Po 30 min wspinaczce, która poszła nam wyjątkowo szybko dzięki dopingowi meszków, które atakowały wściekle, jeśli tylko zwolniło się chociaż na chwilę, weszliśmy do przepięknej doliny.

twhw-szkocja-kinlochleven

twhw-szkocja-kinlochleven-fort william

Trasa była cudowna przez kolejnych kilka godzin. Żadnych stromych podejść i zejść, jedynie wspaniałe widoki i wygodna droga.

twhw-szkocja-kinlochleven-fort william 1

twhw-szkocja-kinlochleven-fort william 2

Wszystko co dobre, kiedyś się kończy, tak więc i nasza prosta droga ostatecznie się zakończyła i rozpoczęło się leśne zejście w dół. Ale zanim zniknęliśmy w lesie, przywitał się z nami Ben Nevis (1344 m n.p.m.), najwyższa góra Wielkiej Brytanii, z pięknym wrzosowiskiem, zapraszającym do odpoczynku.

twhw-szkocja-ben nevis

twhw-szkocja-ben nevis-wrzosowisko

Po około 1,5 godzinnym marszu przez las byliśmy prawie u celu i znowu zobaczyliśmy Ben Nevisa, tym razem już znacznie bliżej. Zachwyciły nas kolory jakie przybrał. Zielono-cytrynowo-zamszowe.

twhw-szkocja-ben nevis-kolory

twhw-szkocja-ben nevis-panorama

Po mozolnym zejściu i dla uczczenia pomyślnego przejścia trasy, zasiedliśmy w przydrożnym pubie na piwo zwycięzców :) To była wspaniała przygoda!

trasa: Kinlochleven – Fort William (pieszo)

nocleg: Glen Nevis SYHA Hostelling Scotland / nasza ocena 6,7