Portugalia: Jedzenie

Jedzenie w Portugalii jest dość proste i mało finezyjne. Bazuje na świeżych produktach i dzięki temu jest pyszne, ale próba powtórzenie tych przepisów w Polsce mogłaby się skończyć porażką – jednak świeże owoce morze i ryba, to nie to samo co mrożonki, a i warzywa w Portugalii maja szansę przez cały rok smakować dużo lepiej. […]

Read More

Azory: krańce Sao Miguel

W krańcach lądu jest coś fascynującego. Jakaś magia zaklęta i siła magnetyczna, która ciągnie człowieka na sam skraj, tam gdzie dalej się nie da. Najdalszy punkt Polski, najdalej wysunięty kraniec Europy, najwyższy szczyt świata, najgłębsza głębina… Otóż Azory, te zagubione na oceanie wysepki, są najdalej wysuniętym punktem Europy (według umownej granicy, bo nie leżą na […]

Read More

Azory: okolice Ribera Grande

Zatrzymaliśmy się w Ribera Grande i z perspektywy całego pobytu uważamy,  że to najlepsze miejsce na nocleg (więcej na ten temat tutaj). Głównie ze względu na bliskość sklepu, plaży i centralne położenie na wyspie. Wiele atrakcji Sao Miguel jest położonych w zasięgu 20 min jazdy samochodem z Ribera Grande. Poniżej najciekawsze z nich (poza Lagoa […]

Read More

Azory: jeziora Sao Miguel

Każda z wysp Azorów jest inna i oferuje inne krajobrazy. Sao Miguel znane jest dzięki swoim malowniczym jeziorom. Odwiedziliśmy sporo z nich, a poniżej 3, które zrobiły na nas największe wrażenie.   Lagoa das Furnas Już z daleka wiadomo, że się do niego zbliżamy. Albo to to, albo Smok Wawelski niedługo po zjedzeniu barana wypchanego […]

Read More

Azory: Sao Miguel praktycznie

Azory… gdzie to jest? Na końcu Europy, oczywiście! Azory to archipelag zaliczany do Makronezji, składający się z 9 wysp, z których największa to Sao Miguel, i tę właśnie wyspę odwiedziliśmy.   Przelot Co raz łatwiej dostać się w ten odległy rejon. Nie ma obecnie możliwości dostania się na Azory bezpośrednio z Polski, ale nie jest […]

Read More

Sintra i Cabo da Roca

Już przed wyjazdem do Portugalii wiedzieliśmy, że jeden dzień w Lizbonie wyjedziemy poza miasto. Cel – Sintra. Można tam bardzo łatwo dojechać pociągiem wyruszającym z dworca Rossio, z samego centrum Lizbony. Jest też wiele innych opcji dojazdu, w zależności od tego, co kto preferuje. To naprawdę popularny kierunek i wybór komunikacyjny jest ogromny. W Sintrze […]

Read More

Madera: Madera (wino)

Maderyjska madera. O co w tym chodzi? Otóż nazwę od samej wyspy przejęło wzmacniane wino (ok. 20% alkoholu) produkowane wyłącznie na Maderze. Ma ono ogromne znaczenie dla wyspy, gdyż obecnie około 43% przychodów z eksportu pochodzi właśnie ze sprzedaży madery. Naszym zdaniem to najlepsze co można z Madery przywieźć. W Polsce jest to trunek dość […]

Read More

Lizbona: Chiado, Bairro Alto i Belem

Kolejny dzień zaprzyjaźniania się z Lizboną rozpoczęliśmy nieśpiesznym spacerem w kierunku dworca Cais do Sodre. Na popołudnie zaplanowaliśmy wizytę w Belem, bardzo ciekawej dzielnicy Lizbony, oddalonej nieco od Centrum. Jednak na początek odwiedziliśmy Chiado i Barrio Alto.   Chiado To dzielnica, podobnie do Baixa, odbudowana po trzęsieniu ziemi w XVIIIw. Jest miejscem pełnym kawiarni i […]

Read More

Lizbona: Alfama i Baixa

To nasza pierwsza styczność z Portugalią – krajem, o którym nie wiedzieliśmy za wiele, poza tym, że jest na końcu Europy. Kilkoro naszych znajomych zachwalało Lizbonę, więc z niecierpliwością czekaliśmy na spotkanie z tym miastem, ale ogólnie, nie do końca wiedzieliśmy czego się spodziewać. Od pierwszych godzin byliśmy zaskoczeni. Pierwsze wrażenia: ile tu schodów! Chodzenie po […]

Read More

Madera: Funchal top 5 i 2 ogrody

Funchal to stolica Madery i oczywiście największe miasto. Zaskoczyło nas bardzo pozytywnie małym ruchem, ale też piękną promenadą nad oceanem, uroczymi uliczkami i dużą ilością kawiarni i restauracji rozsianych po chodnikach. Zamieszkaliśmy na obrzeżach Starówki i okazało się to być niezłym pomysłem. Uliczka była cicha, pomimo 3 restauracji, które zaludniały fragment deptaku. Do wszystkich głównych […]

Read More

Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca. Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej.

Ryszard Kapuściński

TAGS

NAJNOWSZE WPISY

Lata

ARCHIWUM