Madera: Funchal top 5 i 2 ogrody

Funchal to stolica Madery i oczywiście największe miasto. Zaskoczyło nas bardzo pozytywnie małym ruchem, ale też piękną promenadą nad oceanem, uroczymi uliczkami i dużą ilością kawiarni i restauracji rozsianych po chodnikach.

Zamieszkaliśmy na obrzeżach Starówki i okazało się to być niezłym pomysłem. Uliczka była cicha, pomimo 3 restauracji, które zaludniały fragment deptaku. Do wszystkich głównych atrakcji mieliśmy spacerowy dystans.

madera-funchal-uliczka

5 rzeczy, które warto w Funchal zrobić:

  1. Pójść na spacer po starówce – tak po prostu i bez wyraźnego celu. Wystarczy na to jedno popołudnie, a można odkryć wiele przyjemnych zakamarków. Zgubić się raczej nie ma jak – zawsze można kierować się „na ocean”, a radość z małych odkryć jest przyjemna.
  2. Znaleźć pomniki 2 Polaków – Józefa Piłsudskiego i Jana Pawła II
  3. Zwiedzić przynajmniej jedną winiarnie gdzie można usłyszeć i zobaczyć jak produkuje się wino maderę. Zwiedzanie jest odpłatne, ale w cenę biletu są wliczone próbki, które testuje się na koniec pod czujnym okiem przewodnika. My odwiedziliśmy Blandy’s
  4. Przejść się promenadą nad oceanem i dojść aż do Sao Tiago Fort. Sam fort nie jest zbyt wielką atrakcją, ale przyjemnie podziwia się jego żółtość na tle niebieskiego oceanu. Do tego w okolicy fortu jest sporo urokliwych uliczek, które warto odkryć.
  5. Zjeść lody w Gelataria Italiana Da Lorenzo, Rua Carmo 7 – dobrze przyjrzyjcie się najpierw na wielkość gałek, bo dwie mogą okazać się wyzwaniem ;)

madera-funchal-fort

madera-funchal-ocean

madera-funchal-graffiti

Monte Tropical Garden w Monte

Do Monte Tropical Garden najlepiej wybrać się kolejka linową z Funchal (Teleferico do Madeira). Jest to atrakcja sama w sobie, bo przez około 10-15 min można podziwiać imponującą panoramę miasta. Bilety nie są tanie, ale są różne opcje łączenia ich w pakiety i zawsze można trochę uszczknąć. My kupiliśmy bilet jedynie w jedną stronę. Na drogę powrotną mieliśmy inne plany – ale o tym za chwilę. Wracając do kolejki, wagoniki kursują często i nie ma wielkiego tłoku, także jest spora szansa na „prywatny” przedział :)

madera-funchal-teleferico

Sam ogród jest zaprojektowany tak, że przywodzi na myśl romantyczne ogrody angielskie, ale obsadzone tropikalną roślinnością. Na pewno ma swoje piękne miejsca. Są tam też różne wystawy, na nas największe wrażenie zrobiły minerały – ogromne, imponujące okazy.

madera-funchal-monte

Ogród momentami jest trochę kiczowaty (poniżej creme de la creme), ale ostatecznie kicz jest w Portugalii obecny w wielu miejscach, więc nie jest to coś odbiegającego od normy. Kiedy przymknie się oko na dziwne formy, miejsce to jest bardzo przyjemne, z wodą cieknącą z każdego kąta i ciekawymi ścieżkami przemykającymi pod wodospadami.

madera-funchal-monte-sadzawka

Jednak największa atrakcja okolicy jest poza ogrodem i to dla niej warto kupić bilet na kolejkę jedynie w jedną stronę – 2-kilometrowy zjazd wiklinowymi saniami napędzanymi pracą nóg dwóch maderczyków. Zjazd odbywa się po wąskiej, krętej, asfaltowej uliczce z taksówkami włączającymi się czasem do ruchu. Jest to atrakcja dla ludzi o silnych nerwach, ale warta przeżycia!

Jardim Botanico da Madeira

Odwiedziliśmy ten ogród już trochę rzutem na taśmę, w dzień wylotu. Czy warto go odwiedzić? Zależy.

Na pewno ma swoje mocne punkty: kolejny wjazd kolejką (my pojechaliśmy samochodem) / piękna panorama Funchal (podobna do tej z ogrodu w Monte) / kolorowy dywan z roślin / bardzo silna sekcja kaktusowa ;)

Jeśli lubicie podziwiać rośliny, to na pewno warto, jeśli jednak jesteście przeciętnym zjadaczem chleba, to lepiej zobaczyć Monte i pojechać saniami. My wpadliśmy w zachwyt nad ogromnymi kaktusami i sukulentami – robią wrażenie.

madera-funchal-ogrod botaniczny-widok

madera-funchal-ogrod botaniczny-kaktusy