Hiszpania: Grenada – Alhambra

Alhambra to miejsce dla wielu magiczne. Obok specyficznej urody Hiszpanów z tej części kraju, jest świadectwem arabskich korzeni, które, pomimo wielu wieków katolicyzmu, ciągle zasilają kulturę i wyobraźnię tego zakątka świata.

Jest tak oblegana, że ciężko po prostu pójść i kupić bilet. W ogóle, cały proces zorientowania się, który bilet kupić, o co chodzi i jak go zdobyć jest dla mnie esencją Hiszpanii – nikt nic nie wie, jest zadyma, ostatecznie jakoś daliśmy radę ;] Jeszcze nie wychodząc za próg domu poczułam, że bez lampki czerwonego wina na ukojenie nerwów szlag mnie trafi i grom z jasnego nieba, zanim ogarnę ten bajzel komunikacyjny.

 

Bilety

Bilety do Alhambry występują w różnych odmianach, ale to co przeciętnego turystę interesuje, to bilet normalny, ogólny, najzwyklejszy: Alhambra General. Mając ten bilet można do woli zwiedzać całą Alhambrę: twierdzę Alcazaba, Pałac Partal, ogrody Generalife, oraz najsłynniejszy Pałac Nasrydów. Wszystkie części można zwiedzać dowolnie, jedynie Pałac Nasrydów ma konkretną godzinę wejścia, która jest wskazana na bilecie. Trzeba klika minut przed zjawić się w wyznaczonym miejscu i wejść z całą grupą, jednak samo zwiedzanie jest indywidualne (oczywiście można wykupić takie z przewodnikiem).

Skoro już wiemy jaki bilet wybrać, gdzie go kupić?

Nie będę tutaj opisywać dokładnie wszystkich możliwości i kombinacji, bo to zbyt skomplikowane, żeby mi się nawet chciało w to zagłębiać, ale serdecznie polecam ten oto wpis: Kropla Arganu – Jak zarezerwować bilet na Alhambrę , bardzo przydatny.

My kupiliśmy bilet on line i poszliśmy go odebrać 2 dni wcześniej w punkcie Corral del Carbón – kolejka nie była duża, a i mieszkając w centrum Granady było to dla nas najwygodniejsze rozwiązanie.

 

Alhambra

I teraz najważniejsze: czy warto przechodzić przez ten pogmatwany proces zakupu biletów? Czy to co zobaczyliśmy osłodziło nam lekkie nerwy?

Alhambra jest bez wątpienia imponująca. Chociaż bardzo zależy co już się wcześniej widziało. Jeśli nigdy nie byliście wcześniej w krajach arabskich, to na pewno jest to miejsce dużo bardziej zachwycające, bo pozwala zetknąć się z zupełnie innym kanonem architektonicznym i zdobniczym. My odwiedziliśmy kilka krajów arabskich wcześniej, więc ten element zachwytu trochę odpadł. Natomiast rozmiary kompleksu robią ogromne wrażenie i rzeczywiście trzeba sobie zarezerwować co najmniej pół dnia na zobaczenie wszystkiego. A jeśli ktoś lubi zgłębiać tajniki tego co widzi i do tego chodzi wolno, to spokojnie będzie miał zajęcie na cały dzień.

Mnie osobiście najbardziej podobała się najstarsza część – obronna Alcazaba, z murów której roztacza się wspaniały widok na Grenadę i góry Sierra Nevada. Nie było tam przepychu, jedynie surowe mury i wspomnienie lat świetności. Dzięki temu tez nie ma tam dużo ludzi i w spokoju można kontemplować przemijanie. Bardzo urokliwym zakątkiem jest tez Ogród Generalife z letnią rezydencją. Położony jest on w lekkim oddaleniu od głównego kompleksu, ale warto tam pójść po zieleń i relaks.

Pałac Nasrydów na pewno jest wizytówką Alhambry. Wspaniałe zdobienia sufitów i piękne dziedzińce z basenami sprawiają, że można poczuć się jak w baśni z 1001 nocy. Całość niestety psują tłumy jakie tam wchodzą. Trzeba się szykować na ruch i gwar.

Jechać tam specjalnie z Polski, żeby zobaczyć Alhambrę… chyba przesada. Ale przy okazji zwiedzania regionu, na pewno warto odwiedzić i zobaczyć na własne oczy.