Azory: Sao Miguel praktycznie

Azory… gdzie to jest? Na końcu Europy, oczywiście!

Azory to archipelag zaliczany do Makronezji, składający się z 9 wysp, z których największa to Sao Miguel, i tę właśnie wyspę odwiedziliśmy.

 

Przelot

Co raz łatwiej dostać się w ten odległy rejon. Nie ma obecnie możliwości dostania się na Azory bezpośrednio z Polski, ale nie jest to też wyprawa nastręczająca wielu problemów. Linie lotnicze oferują dość tanie bilety do Portugalii kontynentalnej (Porto, Lizbona), a z tych miast sporo jest połączeń na różne wyspy archipelagu Azorów. Nic tylko planować podróż na kraniec Europy!

portugalia-koniec kontynentu

 

Na co się szykować?

Sao Miguel to największa wyspa Azorów i na niej też znajduje się ich stolica: Ponta Delgada. Jednak nie dajcie się zwieść pozorom, Sao Miguel wcale nie jest duże! Wyspa ma podłużny kształt ze wschodu na zachód i te oba jej najdalsze punkty dzieli 1,5h samochodem. Z północy na południe jest jeszcze lepiej, bo z Ponta Delgada do Ribera Grande dostaniemy się w 30 min. Czemu o tym piszę?

Jest to informacja, która być może odkrywcza nie jest, każdy sobie może google maps sprawdzić, ale dla Polaka, który z Gdańska do Zakopanego turla się cały dzień, jest to rzecz warta uświadomienia. Wpływa ona bowiem na planowanie całego pobytu.

azory-sao miguel-furnas-domki

 

Samochód

Jest niezbędny – komunikacja publiczna nie istnieje w formie jakkolwiek sensownej, żeby swobodnie się przemieszczać, a przemieszczać będziemy się sporo. Ceny wynajmu samochodów nie są na Azorach małe, a i benzyna do najtańszych nie należy, trzeba to wziąć pod uwagę, jako jeden z głównych kosztów. Dobrą informacją natomiast jest to, ze nie trzeba wypożyczać bardzo dobrego samochodu (nie ma sensu ani dużego, ani z nie wiadomo jak szybkiego, bo i tak wszędzie jest blisko).

 

Nocleg

Nie ma wielkiego znaczenia, w którym miejscu wyspy się zatrzymamy, bo wszędzie jest względnie blisko. My wybraliśmy Ribera Grande i uważamy, że było warto. Zatrzymaliśmy się w Casa da Flor, które okazało się być atrakcją samą w sobie. Za sprawą przeuroczych właścicieli, Florbeli i Luisa, poczuliśmy się jakbyśmy odwiedzali daleką rodzinę. Niesamowicie gościnni i zakochani w Azorach. Luis nigdy nie wypuszczał nas z domu bez wałówki na drugie śniadanie zapakowanej w specjalną torebeczkę termoaktywną, poczęstował nas winem z Porto (ze swoich stron). Florbela zapisała nam całą mapkę Sao Miguel gdzie, co i jak. Mieliśmy wielką przyjemność oglądać z nimi finał Mistrzostw Europy w piłce nożnej i dzieliliśmy z nimi radość z wygranej Portugalii.  Bardzo serdecznie polecamy to miejsce każdemu, kto na Sao Miguel się wybiera.

azory-sao miguel-widok na ocean

Planowanie zwiedzania

Wcześniejsze planowanie nie ma sensu :) warto oczywiście przed wyjazdem zorientować się co chciałoby się zobaczyć, ale że atrakcją Azorów jest natura, sensowność wypraw zależy od pogody. Nie ma co upierać się przy z góry ustalonej kolejności zwiedzania.

Pogoda na Azorach zmienia się z minuty na minutę, nigdy nie jest pewne, czy nie zacznie padać, albo czy nie wyjdzie słońce. Dlatego też, najlepiej codziennie rano sprawdzać stronkę www.spotazores.com, na której dzięki zamontowanym na całych Azorach kamerkom, w najbardziej newralgicznych punktach wysp, można śledzić pogodę i zachmurzenie. Genialne! Najbardziej oblegane i flagowe miejsce, Sete Cidades, często jest w chmurach, nawet gdy niższe partie wyspy toną w słońcu – warto potraktować stronkę poważnie :)

 

A o tym, co warto zobaczyć, przeczytacie w kolejnych postach.

Azory czekają!