Azory: okolice Ribera Grande

Zatrzymaliśmy się w Ribera Grande i z perspektywy całego pobytu uważamy,  że to najlepsze miejsce na nocleg (więcej na ten temat tutaj). Głównie ze względu na bliskość sklepu, plaży i centralne położenie na wyspie. Wiele atrakcji Sao Miguel jest położonych w zasięgu 20 min jazdy samochodem z Ribera Grande. Poniżej najciekawsze z nich (poza Lagoa do Fogo, które opisałam już wcześniej – klik)

 

Ribeira dos Caldeiroes

To bajkowy zakątek, gdzie wystarczy dosłownie 30 minut na zobaczenie dwóch przeuroczych wodospadów. Pierwszy jest właściwie obok parkingu i zdobył nasze serca jako najładniejszy wodospad całego wyjazdu. Nie pobiły go wodospady Madery. Nie jest może spektakularnie wysoki, ale wystarczająco, żeby zadzierać głowę, a do tego ma piękne kaskady, które rozpryskują się na połyskujące w słońcu drobinki.

Kilka minut pieszo od pierwszego wodospadu znajduje się kolejny, niezbyt wysoki, ale równie uroczy, spływający do małego jeziorka.

Po drugiej stronie drogi można też odwiedzić stary młyn rzeczny i pospacerować po okolicy, chociaż tak naprawdę największą atrakcją są same wodospady i nie należy się nastawiać na długa wizytę – bardzo fajne miejsce do odwiedzenie „po drodze”.

azory-sao miguel-ribera dos caldeiros 3

Herbaciarnie

Azory to jedyne miejsce w Europie gdzie uprawia się herbatę. Zupełnie darmo można odwiedzić dwie plantacje, koło których przycupnęły małe faktorie. Obie znajdują się niedaleko Ribera Grande w okolicach miasteczka Porto Formoso.

azory-sao miguel-porto formoso-pola herbaty

Czy warto poświęcić chwilę na odwiedzenie tych dwóch miejsc? Ostatecznie może warto tylko jedno?

Naszym zdaniem obie są warte odwiedzenia. Można sobie podzielić je na różne dni. Ponieważ leżą przy głównej trasie, właściwie zawsze są po drodze. Do obu wstęp jest darmowy i można się napić herbaty (również darmo :) ). Można w nich spędzić tyle czasu, ile się chce, a że nie są bardzo duże, „obejście” ich w 20 min nie powinno być problemem.

Fabrica de cha Porto Formoso jest mniejsza i bardziej wspominamy ją ze względu na urocze budynki, piękny taras i wspaniały widok na pola herbaty. Powiedziałabym, że bardziej przypomina herbaciarnie „z historią”, niż fabrykę herbaty.

Cha Gorreana nie doczekała tak urokliwej scenerii. Mnie skojarzyła się z warsztatem samochodowym :) Za to oferuje dużo większe walory muzealne – można zobaczyć krótki filmik o historii herbaty na Azorach, jak i sporo maszyn używanych do produkcji azorskiej herbaty.

Wielką atrakcją jest fakt, że w obu miejscach maszyny nadal działają, więc tak naprawdę kręcimy się między pracownikami, którzy zajęci są produkcją. Na koniec, jak na miejsce otwarte dla turystów przystało, sklepik :) Można tam po bardzo przystępnych cenach zaopatrzyć się w 4 rodzaje herbaty produkowanej na Azorach: zielona i 3 czarne (orange pekoe, pekoe, broken leaf). Wszystkie bardzo smaczne i zupełnie inne niż te, które znamy. Te same, które darmo serwowane są dla gości „na zachętę”.

azory-sao miguel-herbaciarnia-herbata

Santa Barbara Beach

azory-sao miguel-santa barbara beach

Widzieliśmy na Sao Miguel wiele plaży, ale ta zaraz obok Ribera Grande pozostała naszą ulubioną. Santa Barbara Beach. Nie za duża, nie za mała, z umiarkowaną ilością ludzi, głównie lokalnych, u których można było podpatrywać techniki zabawy z falami oceanu. Dodatkowo miała całe zaplecze „techniczne”, toalety, prysznice i przycupnięty na jej brzegu bar Tuka Tula, gdzie można było zasiąść na leżaczku i sączyć piwo podziwiając widoki, o każdej porze dnia i nocy.

Jest to jedno z miejsc na Sao Miguel, za którym szczerze tęsknimy.

azory-sao miguel-santa barbara beach-zachod slonca