Maroko: dzień po dniu

Maroko, jakie będzie? Arabskie? Afrykańskie? Europejskie? Czego spodziewać się po tym kraju? Dzień 1 Przylecieliśmy do Agadiru. Powitanie nie było najprzyjaźniejsze. Pierwszą noc spędziliśmy w hotelu Adrar gdzie ciężko było powiedzieć co było gorsze brak ciepłej wody, przejmujące zimno w pokoju, czy brudne kołdry. Rano ruszyliśmy na spotkanie Maroka, po cichu licząc, że to zimne […]

Read More

Hiszpania: Grenada – Alhambra

Alhambra to miejsce dla wielu magiczne. Obok specyficznej urody Hiszpanów z tej części kraju, jest świadectwem arabskich korzeni, które, pomimo wielu wieków katolicyzmu, ciągle zasilają kulturę i wyobraźnię tego zakątka świata. Jest tak oblegana, że ciężko po prostu pójść i kupić bilet. W ogóle, cały proces zorientowania się, który bilet kupić, o co chodzi i […]

Read More

Hiszpania: Sierra Nevada – Los Cahorros

Byliśmy bardzo ciekawi Los Cahorros. Zdjęcia jakie widzieliśmy w internecie sugerowały nam, że warto się tam wybrać. Postanowiliśmy sprawdzić osobiście. Dojazd Dotarcie do szlaku okazało się wyprawą sama w sobie. Z opisu trasy wynikało, że powinniśmy zatrzymać się na parkingu w miasteczku Monachil i stamtąd wyruszyć dalej pieszo. Dojazd z Granady do Monachil nie jest […]

Read More

Hiszpania: Sierra Nevada – Boca de la Pesca

Dzień wyprawy na Boca de la Pesca rozpoczęliśmy leniwie. Nie śpieszyliśmy się zupełnie, bo szlak nie jest długi, a podobno najładniej prezentuje się popołudniu i tuż przed zachodem słońca.   Chocolate con Churros Tak więc postanowiliśmy pierwszą wizytę M. w Hiszpanii uczcić śniadaniem w stylu hiszpańskim – chocolate con churros i kawa. Churros to charakterystyczny wypiek […]

Read More

Hiszpania: Andaluzja – powitanie słońca

Wyjazd do Andaluzji nastał trochę przypadkiem. W planach wstępnych wakacji „jakoś przetrwać zimę”, które wymyśliliśmy odbyć w lutym, były Wyspy Kanaryjskie. Jednak po wstępnych rozeznaniach cen, bazy noclegowej i opcji zainteresowania się, doszliśmy do wniosku, że przelot do Malagi i wynajem samochodu ma więcej sensu. Ponieważ od słów do czynów u nas szybko, jak postanowiliśmy, […]

Read More

Portugalia: Jedzenie

Jedzenie w Portugalii jest dość proste i mało finezyjne. Bazuje na świeżych produktach i dzięki temu jest pyszne, ale próba powtórzenie tych przepisów w Polsce mogłaby się skończyć porażką – jednak świeże owoce morze i ryba, to nie to samo co mrożonki, a i warzywa w Portugalii maja szansę przez cały rok smakować dużo lepiej. […]

Read More

Azory: krańce Sao Miguel

W krańcach lądu jest coś fascynującego. Jakaś magia zaklęta i siła magnetyczna, która ciągnie człowieka na sam skraj, tam gdzie dalej się nie da. Najdalszy punkt Polski, najdalej wysunięty kraniec Europy, najwyższy szczyt świata, najgłębsza głębina… Otóż Azory, te zagubione na oceanie wysepki, są najdalej wysuniętym punktem Europy (według umownej granicy, bo nie leżą na […]

Read More

Azory: okolice Ribera Grande

Zatrzymaliśmy się w Ribera Grande i z perspektywy całego pobytu uważamy,  że to najlepsze miejsce na nocleg (więcej na ten temat tutaj). Głównie ze względu na bliskość sklepu, plaży i centralne położenie na wyspie. Wiele atrakcji Sao Miguel jest położonych w zasięgu 20 min jazdy samochodem z Ribera Grande. Poniżej najciekawsze z nich (poza Lagoa […]

Read More

Azory: jeziora Sao Miguel

Każda z wysp Azorów jest inna i oferuje inne krajobrazy. Sao Miguel znane jest dzięki swoim malowniczym jeziorom. Odwiedziliśmy sporo z nich, a poniżej 3, które zrobiły na nas największe wrażenie.   Lagoa das Furnas Już z daleka wiadomo, że się do niego zbliżamy. Albo to to, albo Smok Wawelski niedługo po zjedzeniu barana wypchanego […]

Read More

Azory: Sao Miguel praktycznie

Azory… gdzie to jest? Na końcu Europy, oczywiście! Azory to archipelag zaliczany do Makronezji, składający się z 9 wysp, z których największa to Sao Miguel, i tę właśnie wyspę odwiedziliśmy.   Przelot Co raz łatwiej dostać się w ten odległy rejon. Nie ma obecnie możliwości dostania się na Azory bezpośrednio z Polski, ale nie jest […]

Read More

Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca. Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej.

Ryszard Kapuściński

TAGS

NAJNOWSZE WPISY

Lata

ARCHIWUM